Życiorys to sprawa nazbyt poważna, by redakcję powierzyć osobom nieuprawnionym, jakimi są autorzy tej tymczasowej postaci strony. Na razie spisujemy więc tylko to, co wydaje się zasługiwać na miano aksjomatu, a za takowe przyjmujemy informacje potwierdzone przez przynajmniej dwa niezależne źródła.

Pani Profesor przyszła na świat nad stawami, pośród karpii i topól. Urodziła się bez żadnego tytułu naukowego i nikt wówczas nie przewidywał. Dzieciństwo miała trudne najpierw z powodu dwóch braci, a potem z powodu Hitlera.

W młodości, mimo fatalnego obszarniczego pochodzenia, jakoś odnalazła się w PRL. Rokowała nieźle, najpierw jako producent szalików, później jako budowniczy MDM czy podobnego cuda natury socjalistycznej.

Wkrótce jednak zawiodła słusznie pokładane w niej nadzieje. Na studiach, a następnie w dwóch tak zwanych instytutach, oddała się niezrozumiałym dywagacjom nad możliwościami zastosowania niektórych greckich literek w szarym życiu codziennym.

Niektóre z tych dywagacji, popełnione samodzielnie lub w ramach spisku z innymi podobnymi sobie osobnikami pochodzenia krajowego i obcego, Pani Profesor wydała drukiem. Aby sprawy uczynić jeszcze mniej przejrzystymi, w publikacjach tych zastosowała alfabet łaciński, a nie grecki.

Niektóre źródła twierdzą, że obecna twórczość Pani Profesor jest niezrozumiała nawet dla same j Pani Profesor. Zdaniem jednego ze źródeł to dlatego, że Pani Profesor jest pomimo podeszłego wieku.

Na ten ostatni temat nieco obszerniej patrz TUTAJ.